To jest chaos, który pozostawiłeś w swoim kanale. Przeczytałem to, więc ty nie musisz. Część z nich jest przydatna, a część jest po prostu dziwna.
Gdzie teraz jesteś?
Udostępnianie lokalizacji jest uciążliwe. Apple robi to w jeden sposób, Google w inny. Najprawdopodobniej udostępniasz swoją lokalizację osobie, której w ogóle nie potrzebujesz. A może Twoja druga połówka. Albo byłego partnera. Poradniki na rok 2026 już istnieją, więc korzystaj z nich, jeśli zależy Ci na tym, aby Cię znaleziono, lub odwrotnie – aby Cię nie znaleziono.
Wylecz swoją zgniliznę Google
Większość ludzi nigdy nie sprawdza ustawień swojego konta. Po prostu przewijają. Pozostawia to luki w cyfrowej ścianie. Metody przywracania dostępu, personalizacja reklam, widoczność profilu publicznego – to wszystko są drzwi otwarte. Zamknij je. Siedem ustawień tylko czeka na zmianę. Do przodu. Spraw, aby pracowały dla Ciebie.
Uszkodzenia spowodowane spoilerami
Czaty to okrutne środowisko. Sieci społecznościowe są jeszcze gorsze. Nie musisz żyć jak mnich, aby w nowym thrillerze przypadkowo nie dowiedzieć się, kto jest zabójcą. Wyłącz powiadomienia o słowach kluczowych. Ukryj komentarze. Blokuj rozmówców. To podstawowa higiena. Dlaczego zawsze ten, który dowiaduje się ostatni, psuje wszystko innym?
Magia na Macu
Apple znów się spóźnia. Ale w końcu pozwalają tworzyć skróty przy użyciu języka naturalnego w systemie macOS 27. Opisz automatyzację słowami. Można poczekać na jesienną premierę. Lub, jeśli używasz Claude Code lub Codex, masz już tę opcję. Nie czekaj. Po prostu napisz kod.
„Głupi” lifehack dla iPhone’a
Apple stworzyło narzędzie dla osób niepełnosprawnych. Dobre intencje. Ale ktoś spojrzał na to z innej strony i zrozumiał: to idealny telefon dla dziecka. Brak aplikacji. Tylko dzwoni. Może wiadomość tekstowa. Ta funkcja jest ukryta. Apple nie krzyczy tego z dachów. Ale rodzice powinni prawdopodobnie ukraść ten pomysł.
Duchy w aplikacjach rządowych
Nie można go usunąć. Urzędnicy federalni twierdzą, że po usunięciu aplikacji Białego Domu automatycznie powraca ona na urządzenie. „Pojawiło się od razu”. To nie jest oprogramowanie. To nawiedzające. Albo bardzo zła polityka informatyczna. Najprawdopodobniej to drugie, ale wynik przypomina usterkę matrycy.
Tani Internet i mniej spamu
Rozmowy o pieniądzach. Surfshark rozdaje trzy miesiące za darmo, jeśli złapiesz lipcowy kupon. 87% zniżki? To jest świetne. Google Workspace obniża cenę o 14% na trzy miesiące. T-Mobile rozdaje pakiety. Weź to, jeśli tego potrzebujesz.
A teraz – śmieci. Połączenia spamowe. Brokerzy danych sprzedający Twój adres domowy. DeleteMe twierdzi, że to naprawi. To jest oryginalna usługa czyszczenia danych. Próbowałem. Odpowiedź na pytanie, czy rozwiązuje wszystko, jest złożona. Ale chęć zniknięcia w Internecie? Absolutnie zrozumiałe.
Gadżety dla tych, którzy nienawidzą gadżetów
Cyfrowe kalendarze ścienne. Nienawidziłem ich. Myślałem, że to pułapki na kurz. myliłem się. Naprawdę działają. Ich zadaniem jest pokazywanie Ci Twojego dnia bez krzykliwych powiadomień.
I Zajęty Bar. Firma stojąca za narzędziem hakerskim, Flipper Devices, próbuje teraz zhakować Twoją koncentrację. Zrobili kij, który mówi ludziom: „Daj mi spokój”. Ironia nie umarła. Właśnie przyjęła nową strategię marketingową.
- Weź to, co działa. Resztę wyrzuć.*






























